Obserwatorzy

wtorek, 14 czerwca 2022

Weź ty się zdecyduj!

 Podobno nie da się robić wszystkiego. Trzeba się zdecydować, konkretnym być. Nie tak, że piętnaście srok za ogon ciągnąć. Albo to, albo tamto. Konkrety, tylko konkrety. Porad biznesowych w tym tonie słyszałam przez lata wiele. No i co prawda, to prawda. Nie neguję. Sęk w tym, że ja głęboką, wewnętrzną potrzebę ciągania za ogon mam całe wielkie stadko najróżniejszych ptaszorów. Raz zrobię gryzonia, innym razem napiszę wierszyk, w dniu kolejnym namaluję obrazek, uszyję poduchy, później skrzypce wyciągnę i pogram tak dla przyjemności własnej, albo na kalimbce poplumkam nieco. Dookoła tamborki, pełne włóczek worki, tasiemki, guziczki i cała reszta mojego artystycznego pierdolnika nie pozwalają się skonkretyzować.  Poza tym żadna tam ze mnie bussiess woman. Raczej nieszkodliwy wariat. Biznesy wymagają rygoru, odpowiedniego wizerunku, ciągle spiętych pośladków, a cały ten zestaw nie leży mi zupełnie. Do biznesów prowadzenia jest też wskazane głębsze uczucie do bożka pieniążka, a ten nigdy nie był moim celem życiowym. Robię więc tyle, ile mi trzeba, ile chęci i sił wystarcza. Planów i pomysłów od groma i ciut ciut, do końca dni z pewnością mi ich nie zabraknie. Nie każdy ten mój styl bycia kuma, niewielu akceptuje. Bywa, że brak cierpliwości do mnie głęboką wściekłością u potencjalnego klienta się objawi. Wszelkie działania pod jakąkolwiek presją blokują mnie totalnie. Spokój ducha do pracy twórczej jest mi bezwzględnie potrzebny, no i i rutyny brak. To dwa sztandarowe warunki, dzięki którym jestem w stanie wyrzucać z siebie na świat zewnętrzny rzeczy ładne i miłe dla oczu, uszu i serca. Jedna sroka na całe życie? No nie ma takiej opcji.... 













Pozdrowienia z samego centrum mojego osobistego wariatkowa ;)

                                                     Wasza A. 


















8 komentarzy:

  1. Wzajemnie pozdrawiam ❤

    OdpowiedzUsuń
  2. Tysiąc srok za ogon wcale nie jest takie złe.Wspaniałe prace, różnorodne i bardzo romantyczne. Moja roztargniona głowa pozdrawia twoją;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, ja tam wszystkie sroki bardzo lubię ;) Dzięki za ciepłe słowa. Pozdrawiam i ja Twoją głowę roztargnioną :*

      Usuń
  3. Monotonia i produkcja hurtowa to też nie moja bajka ;) Piękne, różnorodne prace! Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie. Jak dobrze, że ktoś to rozumie :* Kocham moje myszy, ale gdybym miała szyć je i tylko je do końca żywota, to szczęście uleciało by ze mnie prędziutko. Buziaki zasyłam!

      Usuń
  4. I u mnie podobnie. Aby nie było monotonnie to otwieram szafę a tam papiery lecą, szmatki wylatują, glina w kącie się moczy... Tylko kiedy to wszystko zużyję. Planów mam do końca życia... :-). Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i super. nie ma nudy, a ile po nas zostanie innym na pamiątkę :) Buziole Alu. Miłego tworzenia po kres dni!

      Usuń

Zapraszam Cię do wyrażania myśli i komentowania wpisów.Każdy głos jest dla mnie cenny i pomaga w rozwijaniu bloga.

Jeżeli podobają Ci się moje zdjęcia znajdziesz ich więcej na instagramie. Odnośnik do profilu widoczny jest po prawej stronie ;)

Dołącz do grona obserwatorów na profilu Facebook'owym. Będzie mi niezmiernie miło.