Obserwatorzy

sobota, 9 maja 2015

Lepiej późno niż później....

"Lepiej późno niż później" to tytuł jednej z moich ulubionych komedii romantycznych z cudowną Diane Keaton. Nie o filmie dzisiaj będzie, lecz o ważnym wydarzeniu, o którym napisać miałam już dawno, ale tradycyjnie czasu brakło...
Dzięki Wam, przyjaciołom, znajomym i wszystkim dobrym duszom udało mi się zwyciężyć w konkursie internetowym na Szyciowy Blog Roku 2014. Mimo sugestii, że zwycięstwo jest efektem posiadania nadopiekuńczych ciotek ;) No nie mam tylu ciotek niestety, a może stety... Na kupowanie głosów zwyczajnie mnie nie stać, więc ten zarzut też lotem koszącym wysyłam do kubła z brudami.
Patronem konkursu była firma Łucznik, która ufundowała wspaniałe nagrody.
Najpierw jednak sprawa najważniejsza... Na spotkaniu miałam ogromną przyjemność poznać kilka fajnych, kreatywnych, ciepłych i skromnych babeczek, które w blogowym świecie zajmują ważne miejsce. Ja sama nie czułam się zbyt pewnie, bo moje dzierganie z modą ma wspólnego tyle, co kot napłakał, poza tym takie medialne spotkania moją mocną stroną nie są. Wywiadu na antenie radiowej udzielałam raz i nie czułam się w tej roli najlepiej. Z mikrofonem w dłoni czuję się dobrze tylko wtedy, kiedy za plecami mam moją obstawę w postaci zespołu FreeOn, a solowe występy i konieczność przemawiania przygniatają mnie okrutnie. Zabawa dźwiękiem TAK, peplanie w mikrofon NIE NIE NIE (co również ekipa zespołowa wie aż za dobrze ;)  Mimo stresu mikrofonowego spotkanie było jednak przemiłe  dzięki tym właśnie  niewiastom, których jedynie plecy mam na zdjęciach... (mój nadworny fotograf, czyli dziecię osobiste ;) nie ośmieliło się niestety obejść stołu, przy którym trwała dyskusja :) )


Lepszy jednak rydz niż nic, więc chociaż tyle mam na pamiątke  spotkania :) Jeśli odwiedzicie blogi tych twórczych pań, do czego gorąco zachęcam, to będziecie mięli okazję poznać je bliżej.
Zaczynając od lewej:
Ela, ciepły, kochany człowiek, co w swoim Kąciku przy maszynie myśli głównie o innych. Dla dzieci tworzy urocze poduchy, w które wkłada ogrom serca i pasji.Podusie to jednak nie wszytko, jest cała masa różnorodnych prac, nie tylko szytych, ale i  zdobionych misternym haftem krzyżykowym. Blog Eli znajdziecie o tu: KLIK
Zgrabne plecki w żakiecie z baskinką należą do Joulenki, która zdobyła nagrodę w kategorii "OSOBOWOŚĆ", zwycięstwo jak najbardziej zasłużone, bo to przesympatycznna, twórcza osoba. Bliżej ją poznacie czytając wpisy o tu: KLIK
Ta blond główka również warta jest Waszej uwagi. Blond główka ciągle tworzy coś nowego, a ja chętnie takie twórcze działania podziwiam i stawiam za wzór mojej nastoletniej dziewczynce. Kim jest blond główka? To Dagmara, autorka bloga Rzeczówki. Koniecznie wpadnijcie z wizytą o tu: KLIK
No i moja ulubienica, klasa, wdzięk, delikatność, subtelna  Asia, której prace podziwiam, a zdjęcia na blogu łykam jak kaczka, odkąd miałam przyjemność na niego trafić. Biegiem zatem do Asi klikając o tu: KLIK
Mało mam czasu dla samej siebie i z dnia na dzień jakby go ubywa. Nie siedzę więc często w blogosferze. Modą też interesuję się raczej marnie.Bywało jednak inaczej. Ba! Z modą kiedyś byłyśmy bardzo blisko i może kiedyś opowiem Wam o tym, jak drogi nam się rozeszły. Był Nowy Jork, były wielkie plany, ale wystarczyło parę "przygód" życiowych, żeby wartość tego, co mam na grzbiecie zweryfikować dość radykalnie. Kiedy patrzysz jak przed twoim nosem wali się WTC, a ludzie obok padają na kolana wiedząc, że ktoś z ich bliskich właśnie stał się częścią dramatu... Wartości w głowie ukłądają się same. Nie ujmuję tu niczego osobom, dla których moda jest pasją. Dla mnie jednak to przeszłość. Za stara już chyba jestem i za dużo złego doświadczyłam. Skupiać uwagi na sobie nie potrzebuję, stawiam na wygodę i w pamięci mam jedynie, żeby pod dżinsami i roboczą bluzą zawsze mieć bieliznę w takim stanie, żeby w razie nagłej interwencji medycznej nie płonąć ze wstydu ;)
Nie żyję dla kreowania siebie i najchętniej spędzam czas pochylona nad kolejną zabawką. Możliwe jednak, że czas zacząć wychodzić do ludzi i przynajmniej od czasu do czasu rozprostować plecy, bo powoli w łuk się wyginają... Co powiecie na jakieś warsztaty w oklicach lipca? Ktoś byłby chętny wpaść z wizytą do Legnicy i podziubać razem ze mną? ;)

Spotkanie z dziewczynami odbyło się we Wrocławiu w Atelier Szpilki. Miejscówka bardzo przytulna i jeśli ktoś ma chęć poszyć co nieco w ciekawym gronie, to warto zaglądać na ich stronę, ofert wspólnych spotkań szyciowych nie brakuje.
Dyskusję prowokował pan Remigiusz, który z wdziękiem prezentera TV wciskał mi ten nieszczęsny mikrofon pod zęby :P ( no tego nie wybaczę hehe ...). Z jego rąk odebrałam nagrodę w postaci Magdaleny. To pierwsza babka, w której szczerze się zakochałam nie zmieniając orientacji ;) Jeśli mam być szczera o maszynach Łucznik miałam zdanie raczej słabe. Mówię o tych współczesnych rzecz jasna, bo stary Łucznik mojej mamy to kombajn nie do zdarcia. Z radością jednak informuję, że to zdanie wpisuję w czas przeszły, bo moja Magdalenka to cudo prawdziwe!!! Daje radę ze wszystkim bez wyjątku, nawet z podwijaniem grubego dżinsu. Przy tym jest cichutka, malutka, zgrabniutka... No polecam ją poprostu.





Na spotkanie wpadła jeszcze jedna ciekawa postać, a mianowicie Ruda , która  wystąpiła w roli eksperta.Kobieta energiczna i energetyczna jak wybuchowa pomarańczka :) Z jej rad możecie śmiało korzystać, bo tworzy bardzo zgrabne filmiki instruktażowe. Zapraszam na jej stronę o tu: KLIK

Bilans spotkania? Zdecydowanie na plus. Nawet biorąc pod uwagę katusze związane z nowym obuwiem zakupionym specjalnie na tę okazję ;) Odpierniczyła się laska w nówka sztuka obcasy i pocierpiała nieco :P Może dobrze, bo cierpienie pod stołem skupiło więcej mojej uwagi i stresu trochę odjęło.
Zachęcam Was do udziału w kolejnej edycji konkursu. Ja nie żałuję, mimo paru krytycznych uwag. Cóż, jakbyś człowieku nie stanął i tak d... z tyłu, jak to mówi moja dobra znajoma i rację niestety ma jak zawsze. Będę Wam z radością dopingować :) Czy wystartuję raz jeszcze? Chyba za wiekowa się robię, więc raczej z daleka wszystkie młode, kreatywne postaci wolę wspierać i podziwiać.

Za udział w zabawie wszystkim serdecznie dziękuję. Za Wasze nieocenione wsparcie (Drogie Ciocie i Wujkowie internetowi ;) również składam podziękowania gorące.
Wracam do pracy z Magdaleną :)

Wasza A.

17 komentarzy:

  1. Gratuluje jeszcze raz wygranej :) niech nowiutka maszyna sprawuje się świetnie :):) a takiego spotkanka zazdroszczę bo sama chętnie spotkałabym się z kobietkami,które mają podobne pasje co moja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Anetko :) Maszyna jest cudna, naprawdę. Pracuje się na niej z przyjemnością.Spotkanie możemy zorganizować, było by miło ;) Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  2. WOW, ANIU, no to mnie zatkało.... Po prostu - DZIĘKUJĘ - za tyle miłych słów...
    Fakt, spotkanie super, ale nam do mody daleko, mam odczucie, że to nie mój świat.
    Podzielam Twoje zdanie, szacun dla dziewczyn, ale siebie tam nie widzę. Pozdrawiam.do poczytania i jeszcze raz z serca gratuluję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eluś, prawda i tyle ;) Co do tematów modowych, też jestem od nich daleko. Ostatnio z Dawandy pisali do mnie z prośbą o przedstawienie moich trendów wiosenno-letnich... trochę mnie przytkało, bo gdzie mowa o trendach w zabawkarstwie? Cóż, robię swoje, a trendy zostawiam innym do zabawy. Tym bardziiej, że wracają każdego roku jak bumerang. W modzie rewolucji w stylu Coco Chanel nikt już raczej nie zrobi, zostało odgrzewanie kotletów, czego dowodem jest choćby powrót stylu hipisowskiego... Znowu, mamy na tapecie dzwony, kwiatki, frędzelki... Byle by się biznes kręcił ;)

      Usuń
  3. Miłe i zdolne babeczki :) Chętnie obejrzę wszystkie prace na polecanych przez Ciebie blogach.
    Co do Twoich wystąpień publicznych - myślę, że z każdym kolejnym razem będzie coraz lepiej, bo człowiek powoli oswaja się nawet z tym, co mu straszne... wystarczy tylko ćwiczyć, ćwiczyć i ćwiczyć :)
    Twoje prace są przecudowne. Jesteś pracowitą, fajną, skromną osóbką. Nie umniejszaj swoim zdolnościom, bo prawdziwa z Ciebie czarodziejka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziewczyny śliczne, młode, zdolne... sporo mogą zdziałać. Ja już prawie rycząca czterdziecha i spokój mi się marzy ;) Takie oficjalne imprezy są trochę nie z mojej bajki, a że ta bajka ma swój bardzo wyraźny i miły dla mnie scenariusz, więc raczej zmieniać go nie chcę. Romantyczna cisza, praca mozonlej mrówki i szczerzy ludzie u boku- tyle do szczęścia mi trzeba :)

      Usuń
  4. Gratuluję wygranej, należy Ci się jak nikomu innemu:-) Twoje myszki są fantastyczne:-) Nie mogę się na nie napatrzyć:-)
    Pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Niteczko ;) Też chyba najbardziej lubię moje myszorki, chociaż ostatnio za świnkami tęsknię... może latem coś poszyję z różowymi ryjkami :) Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  5. Gratulacje!!! Twój blog jest fantastyczny!!! Prace pieczołowicie wykonane.... i fajnie się czyta co piszesz bo zawsze wiesz co o czym!!! Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Halinko, to ogromna przyjemność być tu z Wami :) Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  6. Gratuluje kochana! Ciesze sie razem z Toba! podoba mi sie powiedzonlo Twojej koleżanki i bardzo dziękuję za linki do ciekawych blogów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie proste powiedzonka mają w sobie dużo prawdy ;) Dziękuję za odwiedziny i gratulacje! Ściskam mocno!

      Usuń
  7. Gratuluję :) zasłużenie :) wyróżnienie ;).

    OdpowiedzUsuń
  8. Aniu, ale mnie zaskoczyłaś, bardzo dziękuję za Twoje słowa :)) miło też wrócić, dzięki temu wpisowi, do tego pełnego emocji dnia. Dla mnie to również było duże wyzwanie, bo podobnie nie przepadam za przemowami. W końcu wybrałyśmy taką a nie inną formę przekazu, jak nasze blogi. A z tą modą w moim przypadku to, dalej będę powtarzać, że nie interesuje mnie sezonowa "zmiana dekoracji", bardziej piszę o stylu, czymś ponadczasowym, a mój blog jest o samodzielności i ubieraniu się na własną rękę. Właśnie o rezygnowaniu z tych marnych sieciówkowych produktów, które oferuje rozkręcona machina mody.
    Gdybyś nie napisała o tych butach, to bym się nie domyśliła :D
    pozdrawiam Cię serdecznie i powiem jeszcze, że też dobrze mi się szyje na nowej maszynie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Warsztaty to ja bardzo chętnie! Tylko, że ja kompletnie lewa i zielona jestem w sprawach szycia ;)

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam Cię do wyrażania myśli i komentowania wpisów. Chcesz powiedzieć coś więcej? Napisz drogą mailową.