Obserwatorzy

piątek, 29 maja 2015

Koniec maja ???!!! SERIO????!!!

Nie wiem jak i kiedy, ale przeleciał mi koło nosa jak struś pędziwiatr jakiś...
Maj, dopiero się zaczął i już się skończył. Dzień po dniu, godzina po godzinie i już oddech czerwcowy czuć na karku. Zaraz koniec roku szkolnego, wakacje i w sierpniu trzeba siadać do świątecznych zabawek. Ot i żywot rękodzielnika ;)
Poobszywałam innym dzieciom ile dałam radę, teraz muszę lecieć za prezentami dla moich własnych, bo na szycie sił już nieco brak. Poza tym od jednej takiej księżniczki zamówienie dostałam bardzo konkretne: łuk, ewentualnie pistolet z torebką... Cóż, ciotka lalki dzierga, a tu się młodzież na front szykuje :P Chyba muszę urozmaicić ofertę o gustowne saszetki na amunicję, tudzież stylowe kamizelki kuloodporne hehe...
Tyle dobrego z ostatniego czasu, że dzieciątko moje do normy już wraca. Dzień Matki zaliczyłyśmy szpitalnie przez ugryzienie jakiejś paskudy-meszki, ale Dzień Dziecka szczęśliwie już w domu. Musimy to sobie teraz odbić, więc czas roboczy fartuch odwiesić na kołek choć na chwilę.
W czerwcu muszę się też nieco sobą zająć, bo na grzbiet zdało by się coś uszyć.
Póki co dzieciakowe wszystko poleciało w świat, a ja ubrana w nitki i pyłki jak zawsze ;)



Pobawiłam się literkami,  dogłaskałam myszy i maleńkim kuchareczkom sprawiłam fartuszki rozmiarze 86 :)




Już zapomniałam jak fajnie jest szyć dla takich maluszków... ech... kiedy to było... Teraz Dzień Dziecka z moim piętnastoletnim już maluszkiem będę świętować :) Życzenia prezentowe? A jakże! Ciuchy, im więcej, tym lepiej :P Tak na marginesie słowa "ciuchy" nigdy nie lubiłam. Jeszcze w wersji zdrobnionej "ciuszki" brzmi jak dla mnie do przyjęcia, ale te ciuchy... grrrrr... Może dlatego, że fanką strojenia się nigdy nie byłam, to i słowo bliskie mi nie jest. Wolę ubrania spełniające funkję praktyczną :)
OK, spadam szukać broni  dla małej agentki. Ciekawe czy nielegalne źródła trzeba będzie uruchomić... na czarnym rynku to ja zakupów jeszcze nie robiłam ;)

Miłego weekendu Robaczki Wy Moje :)
Ściskam
Wasza A.

14 komentarzy:

  1. Co racja to racja - czas ucieka nie wiadomo gdzie, jeszcze trochę i połowa roku będzie za nami.
    Piękności same uszyłaś!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja odliczam czas od PITów do PITów :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie tak uciekły wszystkie pozostałe miesiące, ten rok taki dziwny jest zdecydowanie. Miłego owocnego szycia życzę w takim razie i może trochę relaksu, co by się zorientować, który to mamy miesiąc i co dzieję się w przyrodzie :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. śliczne szyjątka, fartuszki rewelacyjne napisy literkowe piękne

    OdpowiedzUsuń
  5. Przesłodkie fartuszki! W ogóle zawsze jak widzę takie małe ubranka to się rozczulam :)) Sama słodycz!

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękności,słodkości,cudności : ))).Ja też nie ogarniam ani dni ani godzin,chyba mi się czasoprzestrzeń gdzieś zagięła zdecydowanie na moją niekorzyść ; ). O,to widzę,że nasze Córuchny są w tym samym wieku : ). Pozdrawiam weekendowo.

    OdpowiedzUsuń
  7. śliczne literki! w ogóle to podoba mi się wszystko :D jak zawsze!

    OdpowiedzUsuń
  8. Fartuszki po prostu cudo;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wszystkie Myszy w okolicy życzą zdrówka - insektom mówimy precz!
    PS Fartuszki przecudowne!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja też nie wiem jak ikiedy ten czas ucieka,przeraża mnie to,bo prawie nie wychodzę z pracowni i nic nie widzę :-) Jakie słodkie te fartuszki !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajnie wyglądają te literki :)) A fartuszki - pierwsza klasa!
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Urocze fartuszki, sama mogłabym w takim pichcić :) A literki bardzo ładnie pokazane i przywieszone. Pozdrawiam z szybko lecacym czasem.

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam Cię do wyrażania myśli i komentowania wpisów.Każdy głos jest dla mnie cenny i pomaga w rozwijaniu bloga.

Jeżeli podobają Ci się moje zdjęcia znajdziesz ich więcej na instagramie. Odnośnik do profilu widoczny jest po prawej stronie ;)

Dołącz do grona obserwatorów na profilu Facebook'owym. Będzie mi niezmiernie miło.