Obserwatorzy

sobota, 9 maja 2015

Bzik na pociechę...


Bzik na pociechę przyniosło dzieciątko. Pachnie tak, że w głowie zakręcić się może. Wypełnić zapachem nasze 49m nie jest jednak trudno ;)
Fajnie, że pachnie i fajnie, że dziecię mam takie kochane, bo bzik nerw ukoił dzisiejszy.
Naplanowałam sobie na sobotę zdrowo jak zawsze. Wyszłam z domu, wsiadłam w moją błękitną strzałkę i kiszka... flak w kole taki, że bardziej flakowato być nie mogło. Dziarsko ruszyłam więc do piwnicy z zamiarem podróży rowerowej. No i co? Dwa flaki... Pompka w dłoń i do boju zatem. Pół godziny machania na rzecz napompowanego w połowie  jednego kółka. Ostatecznie mokra jak po siłowni ja, pompka złamana, uziemienie w domu, bo za koło w aucie to już sama nie mam mocy się zabierać. Zostaję więc w domu z zamiarem gapienia się w ten bzik i wdychania mimo kichania. Trudno, dzisiaj przymusowo odpoczywam. Może nareszcie do pisania zasiądę, bo moje literackie dziecko stanęło na drugim rozdziale...





Miłego wieczoru życzę i pozdrawiam bzowo kichając
A.



9 komentarzy:

  1. Wspaniale masz dzieie, ktore zatroszczylo sie o Mame,a ty biedna masz z wyjatkiem cudownego dziecka same flaki, tzn, kola masz do nniczego ,pozdrawiam cieplo i milego popoludnia i wieczoru

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakie piękne zdjęcia napstrykałaś bzikom :)) Ja też planowałam wyprawę rowerową i wczoraj i dzisiaj i też nici z tego ;/
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudne to dziecię co taki cudny bzik do domu przyniosło : ). U mnie jeno bzik biały dubeltowy rozkwitawszy właśnie : ). W około mnie jak szalony kwitnie rzepak,jest absolutnie wszędzie : za mną,przede mną z prawa i z lewa i wszędzie gdzie sięga mój wzrok...Jego wątpliwej jakości zapach przyprawia mnie o alergię stulecia ale pocieszam się,że przecież niedługo to przeminie,bo wszak wszystko przemija,nawet najdłuższa żmija : ) Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  4. Kobiecie to jednak niewiele do szczęścia potrzeba :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bzik fajny, ale ta księga pod nim jeszcze fajniejsza. Mówią do trzech razy sztuka, trzy flaki na jeden dzień to dość. : )

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie na ogrodzie też bez pachnie tak, że siedząc na tarasie oszaleć można :)

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam Cię do wyrażania myśli i komentowania wpisów. Chcesz powiedzieć coś więcej? Napisz drogą mailową.