Obserwatorzy

środa, 30 kwietnia 2014

Majowe piknikowanie

Rozmajona, kwitnąca, tętniąca  życiem ziema zaprasza na kocyk :)
Uwielbiam ten czas. Wszystko pachnie, placki z rabarbarem udają się jak złoto i chęć na bieganie boso po trawie wzbiera  w człowieku ciągnąc za uszy z chałupy.
Majóweczek czas nadszedł nareszcie.
Mam nadzieję, że pogoda nas  nie zawiedzie i z wypchanym koszyczkiem pomkniemy w świat rozłożyć kości na płasko i  pozwolimy sobie na beztroskie gapienie się w chmury :)
Koszyczek piknikowy nówka sztuka nieśmigana zakupiliśmy rok temu na giełdzie za całe 20zł :)


Kolor ciemnozielony niekoniecznie mój ulubiony, ale może kiedyś pokuszę się o jakieś malowanie i wymianę talerzy i kubeczków na jakieś w bardziej radosnym odcieniu.
Na WESTWING aktualnie można zakupić śliczne talerzyki, pojemniki plastikowe, miseczki i wszystko w cudnych kolorkach:

WESTWING

Nie wiem czy odwiedzacie tą stronę, ale ja tam jestem codziennie. Parę rzeczy mam już upolowanych, jak np. kocyk z pierwszego zdjęcia i jestem z nich bardzo zadowolona :) Zatem ze spokojem sumienia polecam kliknięcie o tu : WESTWING
Zastanawiam się tylko nad możliwością pomalowania tkaniny wewnątrz mojego koszyczka. Wyłożony jest biało-zieloną kratką vichy i wszystkie paseczki trzymające talerze i kubki są zainstalowane za pomocą nitów, więc wymiana tkaniny na nową raczej nie wchodzi w grę. Słyszałam jednak o farbach, którymi można malować tapicerkę. Może więc to jest jakieś rozwiązanie, ale chętnie posłucham Waszych podpowiedzi ;)


Truskawki na balkonie już się czerwienią, ale z powodu ich znikomej ilości temat rabarbaru tłuc zamierzam przez następnych parę dni. Kompocik to podstawa. Zamiast żłopać pseudo soki kartonowe nagotuje się cały gar tegoż napoju i raczyć nim się bedziemy z przyjemnością wielką.
Zatem komu w drogę na majówkę, temu kocyk pod pachę i miłego odpoczywania. Kompot w słoik, tudzież butelczynę, ciasto, kanapki i co tam jeszcze smakuje Wam pod chmurką najlepiej i żegnamy mury, witaj wiosenny świecie :)


Kocyk jest bajeczny, dokładnie taki jak szukałam i przede wszystkim wełniany, a nie jakiś tam polarek ;)
Aktualnie nie jest dostępny w ich sklepie, ale zaglądać warto, bo duuużo ciekawych rzeczy do nabycia i okazji cenowych sporo. Jeśli się zalogujecie na stronie codzennie ogtrzymacie powiadomienia o nowościach na maila, więc nic Wam nie umknie ;)

Teraz sio sprzed komputerów i szykować majowe piknikowanie :)
Szerokiej drogi i słońca życzę

Wasza A.

13 komentarzy:

  1. Rabarbar-smak beztroskiego dzieciństwa:) Musze gdzieś sobie zakupić i upiec ciacho ;p
    Udanego piknikowania!

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj wszystko cudowne ale ja nie mogę się pozbierać spotkało mnie coś o czym na pewno napiszę na swoim blogu ale aby to zrobić muszę się pozbierać i dlatego u mnie na blogu cisza ale dziś postanowiłam się otrząsnąć i zaglądam do Ciebie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Rabarbar... smak dzieciństwa... Rósł u mojej babci w ogródku, chodziłam do niego i rwałam po łodyżce. Mimo, że do kwaśnego smaku byłam przyzwyczajona i tak zawsze podkradałam cukier z cukiernicy :) Przestępstwa nie dawało się ukryć bo sok wyciekający z rabarbaru zbrylał cukier :) Żałuję, że mój synek nie będzie miał takich wspomnień... Aniu miłego piknikowania! Niech pogoda nam sprzyja :) Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  4. Właśnie kupiłam żel do kąpieli o zapachu rabarbaru :) Rabarbar to już ..... prawie lato :)
    Oj wybrałabym się na taki ładny pikniczek!
    Na Westwing też oczywiście zaglądam i zachwycam się często.
    Pozdrowienia gorące, już prawie majowe :))

    OdpowiedzUsuń
  5. kompot z rabarbaru powiadasz.... Ciekawe, czy by u mnie pili. Bo mój mąż nauczył wszystkich pepsikowania i tylko to żłopiemy :-( Ja wypadam na działke. Własnie kluchy sie paruja w garze i babka w piekarniku nabiera rumieńców :-) pa!

    OdpowiedzUsuń
  6. Życzę miłego wypoczywania w takim razie! ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Udanego piknikowania życzę:) My już po wycieczce w pobliskie górki i wygrzewaniu się przed schroniskiem:) Dzieciaki zadowolone i wybiegane. Na szczęście, bo już nam się coś pogoda psuje.
    Miłego dnia.

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam oglądać zdjęcia Twojego autorstwa - są cudne.

    OdpowiedzUsuń
  9. Chętnie bym popiknikowała, ale jest tak zimno i wietrznie, że mam ochotę rozpalić w kominku :p
    Miłego majówkowania :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam straszną ochotę na majowy piknik. Dziś u mnie było ładnie, a przed chwilą się rozpadało:) Bardzo fajny jest Twój zestaw majówkowy:)

    Pozdrowienia!:)

    OdpowiedzUsuń
  11. U mnie dziś ciasto z rabarbarem, z pikniku i grilowania nici, bo zimota się zrobiła okropna. W domu kominek już rozpalony..Oby u Ciebie słoneczko dopisało. Miłego, udanego piknikowania życzę.
    Pozdrawiam
    Iwona

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja byłam na majówce u przyjaciół, w ich pięknym, dużym ogrodzie - pogoda wspaniale dopisała, ale do domu wracaliśmy już wśród piorunów i właśnie za oknem szaleje ulewa... Dzieki za polecenie Westwing, widzę że są tam ciekawe rzeczy, pewnie skorzystam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. A ja zjawiam się już na końcu majówki ,więc proszę mi nie mówić sio:))))))u nas się bardzo ochłodziło i pada deszcz,więc kocyk absolutnie nie wchodzi w rachubę:))ale na początku majówki wycieczka była,a jakże,nawet z atrakcjami,ale mieszkam w takim pięknym regionie kraju,że gdziekolwiek nie wyjdę już jestem jak na wycieczce:)))pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam Cię do wyrażania myśli i komentowania wpisów. Chcesz powiedzieć coś więcej? Napisz drogą mailową.