Obserwatorzy

wtorek, 11 lutego 2014

Wiosna, czy mi się zdaje?!

Połowa lutego raptem a tu bociany wracają...
Wczoraj wielkim kluczem dziobate otworzyły wiosenne niebo, 
krokusy kwitną, a mnie głowa łupie jak co roku na zmianę pogody...
Wiosna Panie Sierżancie????
Zatem zabieram się za wiosenne prace.
Może tym razem uda mi się zmieścić w czasie... ;)
Na scenę Cottoni wkraczają zającowate.



W tym roku zbyt wiele ich nie będzie, więc kto pierwszy ten ma zająca na stole ;)
Już są dostępne w sklepiku.
Może jeszcze przygotuję trochę w zestawieniu różowym... zobaczymy czy czas pozwoli.

Dzisiaj uciekam walczyć z migreną.
Kiedyś mówiono, że to hrabiowska choroba ;) a ze mnie taka hrabina, że ho ho :P
Ściskam Was jednak po hrabiowsku i kłaniam się nisko wszystkim, którzy serdeczne słowa tu zostawiają

Wasza A.

36 komentarzy:

  1. Śliczne zajączki!
    Życzę żeby migrena szybko przeszła :* Ściskam :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeśli o migrenę chodzi to masz we mnie sprzymierzeńca :) Towarzyszy mi ona jako wierna "przyjaciółka" od lad wczesnoszkolnych :) A skoro powiadają, że to choroba arystokratów - niech i tak będzie ;)

    Zajączki są urocze :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajny pomysl na dekoracje. Sliczne te zajaczki. I niech ci minie ta migrena zebys mogla coraz wiecej tworzyc!

    OdpowiedzUsuń
  4. Słodziaki:) A migrenie mówimy precz! Ja też się z nią siłuję, ale dziś na szczęście dała mi spokój. Miłego popołudnia:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale śliczności ,ja tez morduję się z migreną,pozdrawiam Ewa.

    OdpowiedzUsuń
  6. Wytrwałości ..... Piękne zajączki jak wszystkie Twoje prace !

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam te zajączki :) Myślę, że jak wyląduję na swoim to się bez nich nie obędę i wtedy będę polować :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudne te zajace :) Ja dla odmiany walczę z zatokami... Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zającowate przywołają wiosnę- gdyby to, co za oknem, było tylko mirażem;)
    Hihi, nie pamiętam już gdzie, chyba w "Nad Niemnem", zdaje się, że to migrenę "globusem" nazywano;) Miewam takie globusy, rzadko na szczęście, ale jak już się przytrafią- bez kija nie podchodź;) Współczuję więc i przesyłam moc serdeczności:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Pieknie...Zapraszam tez do mnie klubtilda.blogspot.com
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Cudne te zajączki, ja od zeszłego roku planuje kilka na szydełku popełnić, ale jakoś też mi czas nie pozwala ;) A poza tym nie ukrywam, że wolę większe projekty :) Niemniej jednak z pewnością taka dekoracja, która wyszła spod Twoich rąk, wzbudzi podziw na stole wielkanocnym :)
    A co do wiosny, to obawiam się, że zima tak łatwo nie odpuści i zasypie nas w kwietniu ;) Tfu, tfu... Oby nie ;)
    Łączę się w bólu, tez reaguję bólem głowy na zmianę pogody - tragedia...

    OdpowiedzUsuń
  12. Ojej, bosssskie są! A migreny zdecydowanie nie zazdroszczę... obojętnie czy hrabiowskie czy nie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Och zajączki słodziaki prawdziwe! A migrena, ech mi też wycina dni z życiorysu. Zwłaszcza jak sobie zaplanuję jakąś fajną robotę.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Słodziaki śliczne ! Migrena - znamy się z tą panią.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapomniałam zaprosić na moje wyzwanie: http://leniuszkowo.blogspot.com/2014/01/ogaszam-wyzwanie-kto-sie-bawi.html

      Usuń
  15. Wspaniałe.... piękne.... Nie mogę się napatrzeć :) ....

    OdpowiedzUsuń
  16. ale słodziaki!!
    wiosna.. wiosna... <3
    a może sałatka z porem? :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Jestem nimi zachwycona! Chętnie bym kupiła cztery, ale potrzebowałabym zielonych...
    A jesli o migrenę chodzi, to bardzo Ci współczuję, bo wiem, co to za zmora : (

    OdpowiedzUsuń
  18. Życzę szybkiego powrotu do formy... niestety sama odczuwam takie główkowe szaleństwa. Króliczki fantastyczne, moje dziewczynki pewnie by się wreszcie skusiły na jakieś jajeczko:)

    OdpowiedzUsuń
  19. o, to ja tez dzisiaj jestem błękitnokrwista :-)
    A zające słodkie
    Naprawdę widziałaś bociany? Marzę o nich codziennie :-)

    OdpowiedzUsuń
  20. Zajączki urocze:)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  21. Urocze i jak wiosennie się zrobiło :))

    OdpowiedzUsuń
  22. Mam straszna chrapke na te zajaczki.Powiedz mi kochana co z przesylkami zagranicznymi?Ja je musze miec!

    OdpowiedzUsuń
  23. Śmieszne te króliczki i prześlicznie wykonane:)

    OdpowiedzUsuń
  24. No cudne te zające,wiosne na myśl przywodzą,a u nas sypnął pierwszy w tym roku grubaśny śnieg.....

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie wiem co powiedzieć.. Są po prostu cudowne!

    OdpowiedzUsuń
  26. Tak, tak - hrabianki miały migrenę, a zwykłych ludzi głowa nap....a ;) Znam te boleści na wiosnę ;)

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam Cię do wyrażania myśli i komentowania wpisów. Chcesz powiedzieć coś więcej? Napisz drogą mailową.