Obserwatorzy

wtorek, 11 lutego 2014

Wiosna, czy mi się zdaje?!

Połowa lutego raptem a tu bociany wracają...
Wczoraj wielkim kluczem dziobate otworzyły wiosenne niebo, 
krokusy kwitną, a mnie głowa łupie jak co roku na zmianę pogody...
Wiosna Panie Sierżancie????
Zatem zabieram się za wiosenne prace.
Może tym razem uda mi się zmieścić w czasie... ;)
Na scenę Cottoni wkraczają zającowate.



W tym roku zbyt wiele ich nie będzie, więc kto pierwszy ten ma zająca na stole ;)
Już są dostępne w sklepiku.
Może jeszcze przygotuję trochę w zestawieniu różowym... zobaczymy czy czas pozwoli.

Dzisiaj uciekam walczyć z migreną.
Kiedyś mówiono, że to hrabiowska choroba ;) a ze mnie taka hrabina, że ho ho :P
Ściskam Was jednak po hrabiowsku i kłaniam się nisko wszystkim, którzy serdeczne słowa tu zostawiają

Wasza A.

poniedziałek, 10 lutego 2014

Misiowa mama

Kiedy byłam małą dziewczynką nazywano mnie czasami psią, lub kocią mamą.
Nie bawiłam się lalkami.
Zdecydowanie stawiałam na to, co puchate, mięciutkie, futrzane, ostatecznie pluszowe.
Wszystkie czworonożne stworzenia musiały być przeze mnie wyściskane, 
wygłaskane i wycałowane po czubek łba.
Kiedyś sporo czasu poświęciłam, na wycmokanie wszystkich dziobów u małych kaczuszek i kurczaczków, które wykluły się u cioci Jasi na Kujawach.
Z namaszczeniem każdą brałam w swoje czteroletnie łapki i po kolei cmok w dziób ;)
Teraz zwierzaków w domu brak, chociaż zawsze był jakiś psiak w pobliżu.
Kiedy jednak uda nam się nasza ucieczka na wieś 
jednym z pierwszych zakupów będzie merdający ogonem przyjaciel :)
Póki co skupiam się na roli misiowej mamy i łączę zawzięcie te łapki z tułowiami,
doszywam śmieszne uszka, nadaję imiona i patrzę jak lecą w świat.

Moje misiowe dzieciaczki...





Cała czwórka już w sklepiku ;)

Miłego tygodnia Kochani.
Ja wracam do pracy, bo zamówienia czekają a czas cóż.... mknie nie patrząc na nas ;)
Ściskam

Wasza A.

wtorek, 4 lutego 2014

Poczuć miętę...

Czujecie do kogoś miętę? ;)
Jeśli tak, a słów Wam brak, żeby to wyrazić...
miś chętnie pomoże :)
Jeśli ktoś mięty jeszcze nie poczuł, niech szybko rozgląda się wokoło, 
może ktoś tam do Was już od dawna wzdycha ukradkiem... ;)
Zakochaniem po uszy przywołujemy wiosnę,  co Wy na to?




Ściskam wtorkowo i biegnę szyć dalej... ;)
Chyba jestem w transie :D

Wasza A.

poniedziałek, 3 lutego 2014

Ja tylko na chwilkę...


Wpadam na chwilkę na momencik, żeby uściskać Was za te wszystkie cudowne, urodzinowe życzenia :)
i pokazać misiów kilka...
Na początek Lukrecja, miśka słusznych rozmiarów, bo całe 50cm wzrostu.
Ma wielkie serce do zakochania i chętnie wyzna miłość w czyimś imieniu ;)
Ubrana w golfik pasiasty, ogrodniczki i wełniany blezerek 
może spokojnie iść na spacer w poszukiwaniu wiosny :)


Druga miśka została uszyta na specjalne zamówienie
i już szykuje się do drogi ;)



No i lawendowa misia 



Pierwsza i trzecia panienka jeszcze nie mają swojego domu... ;)
ale polecają się gorąco Waszej pamięci 
oferując miłość do grobowej deski ;)

Teraz zmykam, bo planów na ten tydzień porobiłam sobie tyyyyyle,
więc wyścig z czasem trwa :)

Buziole wielkie na nowy tydzień!
Wasza A.

niedziela, 2 lutego 2014

Druga 18-stka i wyniki CANDY

W moje drugie (czytaj podwójne ;) osiemnaste urodziny życzę Wam, żebyście wygrywali zawsze i wszędzie!
Niestety w moim ostatnim Candy zielony miś jest tylko jeden
i mimo, że najchętniej podarowałabym każdemu takie zielone szczęście
muszę wylosować tylko jedną osobę.
Wiele zgłoszeń na blogu, jeszcze więcej na Facebook'u
Cieszę się bardzo, że tak licznie dopisaliście w zabawie.
Mam też nadzieję, że nie zwiniecie żagli zaraz po ogłoszeniu wyników
i będziecie odwiedzać Cottoni niezmiennie ;)

Maszyna losująca w postaci pana I.
wybrała osobę, która na blogu zostawiła ten właśnie komentarz:

Nie wiem czy wystarczy się zapisać tutaj,ale misia jest tak słodka,że zaryzykuje.W dobie wszechobecnych fejsbukowych stron ja tego jakos nie łapię.Jakos ciężko mi się porusza po FB,za stara już chyba jestem...

Tą osobą jest 
Aga 2201

GRATULACJE :)
Bardzo proszę o przesłanie adresu do wysyłki na poniższy adres mailowy
annaporeda1@gmail.com

Dzisiaj ściskam Was mocno
i życzę udanego nowego tygodnia


Wasza A.