Obserwatorzy

poniedziałek, 12 listopada 2012

Krem truskawkowy z czekoladą

Takie właśnie mam skojarzenia przy połączeniu kolorów różowego i brązowego- słodkie do bólu. Taki własnie miał być kolejny chudołapy miś. Dużo mam jeszcze tej różowej bawełny i opanować się nie mogę. Póki co jest różowo z dodatkami i bez. W tak zwanym międzyczasie dziubię sobie misie i jakoś nie mam dość. Moim małym żabom, tj. dziewczynkom w  najbliższej rodzinie, mam zamiar na Mikołaja uszyć jeszcze sowy. Szkoda, że doby nie da sie nadmuchac jak balonik... różowy balonik rzecz jesna ;)


Do różowego pasuje wiele kolorów. Dlatego też kolejnemu michowi trafił się seledynowy sweterek :