Obserwatorzy

niedziela, 8 grudnia 2013

Daleko w lesie

Właśnie tam jestem z przygotowaniami świątecznymi... daleko w lesie.
Zawładnęła mną praca twórcza plus papierologia.
Dzięki dobrym duszom wokół mnie jakoś ogarniam jeszcze siebie, ale domu to już wcale.
Dzięki dobrym duszyczkom od stycznia zaczynam nowy etap w życiu.
Tyle zmian, że dzięki Ci Panie za Persen. 
Jeśli jeszcze tylko zwiększysz dopuszczalną dawkę dzienną, to już będzie całkiem dobrze.
To tak  żartem oczywiście, ale co prawda, to prawda, stresik mam spory,
a już niedługo powiem Wam dlaczego.
W lesie z przygotowaniami do świąt jestem bardzo głębokim
i czasem tylko z tego lasu jakieś niedźwiedzie do mnie wyłażą...


A jak tam u Was?
Dajecie radę ze wszystkim?

Najlepszego na nowy tydzień życzę i pozdrawiam serdecznie

Wasza A.