Obserwatorzy

piątek, 20 marca 2015

Gardło mocno ściśnięte...


Gdybym miała dzisiaj przemawiać, byłoby strasznie trudno... Gardło ściśnietę od wzruszeń, a wszystko Wasza wina ;)
Tyle cudownych słów ile zabrzmiało w moim telefonie, trafiło do skrzynek pocztowych... wszystkie one oblepiły mi serce jak pszczoły plaster miodu. Jest słodko, bajkowo, brzęcząco, bo każde z tych słów zamieszkało we mnie i szum w uszach z tego brzęczenia słyszę nieustający.
Miałam ogromne wątpliwości co do uczestnictwa w konkursie. Nie lubię wyścigów. Kiedy jednak stanęłam w szranki, postanowiłam potraktować temat  poważnie przypominając o sobie tu i tam... Okazało się jednak, że tak wielu wcale przypominać nie trzeba, bo jesteście, czuwacie i wspieracie całym serduchem. DZIĘKUJĘ!!! Nawet gdybym miała opuścić pole bitwy bez nagród, najlepszą już dostałam. Tyle wiary we mnie i moje szyciowe stwory... Łezki wzruszenia i uśmiech od ucha do ucha- tak wyglądają ostatnie dni. Wstawać się chce ze śpiewem na ustach i szyć, i szyć, i żyć...



 Za każdy oddany na Cottoni głos w konkursie dziękuję  nisko się kłaniając. Każdy ten głos to komplement, a ja komplementy ciągle  jeszcze uczę się przyjmować. Patrząc jakieś trzy lata wstecz , kiedy tak bardzo brakowało mi odwagi, żeby pokazać komukolwiek swoje efekty pracy przy maszynie... Ja, samouczek, dziubacz pospolity... ścieg za ściegiem,  złamana igiełka za kolejną złamaną... pokłute paluchy i nagniotki od nożyczek były jak trofea z wojny między moim brakiem umiejętności a uporem oślim, że musi być idealnie...  Dzięki Wam wierzę, że jestem na dobrej drodze. Ciągle widzę jeszcze mankamenty, ciągle chcę więcej i lepiej, ale dzisiaj wiem, że wstyd mogę schować głęboko w kieszeni :)

Część z Was swoje maile potwierdzające oddanie głosu ( w takim mailu znajduje się link, w który należy  kliknąć, żeby głos został zaliczony) znalazła w folderze SPAM. Nie wiem dlaczego, ale część adresów mailowych wtrąca ten mail właśnie do spamowego lochu. Gwarantuję jednak, że list, jak i sam link w nim zawarty, są bezpieczne ;)  Jeżeli więc nie potwierdzaliście jeszcze swojego głosowania można to zrobić do niedzieli włącznie. Link do  oddania głosu, jeśli jeszcze ktoś  zechciał by dorzucić coś od siebie, znajdziecie o tu: http://szyciowyblogroku.pl/zgloszenie/cottoni/

Miłego wieczoru Kochani
Dzięki Wam serce wypełnia mi całą klatkę piersiową i bije głośniej niż kiedykolwiek :)

Buziaki
Wasza A.

17 komentarzy:

  1. Niech ten stan trwa u Ciebie jak najdłużej. Ja już gratuluję bo wygrana będzie, ja w to wierzę. : )

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluje i życzę kolejnych sukcesów!

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudowna misia!!! :) Trzymam kciuki mocnooo za Ciebie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ania,zamiast sciskac gardlo sciskamy posladki i klikamy,klikamy,klikamy.....
    Sciskam mocno :D

    OdpowiedzUsuń

  5. Ile to lat temu? Dwa już? Czy trzy? Zajrzałam do Ciebie po raz pierwszy. I portfeliki w kropeczki, uśmiechnięte misie i wielkanocne zajączki na jajka - pokochałam :)
    Powodzenia! Trzymam kciuki :) Zagłosowałam oczywiście :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kochana,za te wszystkie cudne szyjątka-masz i mój głos :))
    Ściskam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Mój również... zagłosowałam bo zasługujesz na to...
    Pozdrawiam,

    Martita

    OdpowiedzUsuń
  8. faktycznie mail trafia do spamu. oddałam głos i ja. poparcie tych spoza najbliższego otoczenia faktycznie jest ważne. a czasem nawet bardziej motywujące i dodające skrzydeł. pozdrawiam i życzę powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  9. Aniu zasłużyłaś na każdy głosik i na wiele, wiele więcej:)

    OdpowiedzUsuń
  10. A ja oddałam głos jeden raz i teraz za każdym razem jak chcę zagłosować to wyskakuje mi tekst że z tego adresu juz został oddany głos,choć na pewno nie jest on z tego samego dnia.Nie wiem czy dla mnie blondynki to szczyt inteligencji,czy cos jest na rzeczy.Szkoda,bo głosowałabym z częściej,a teraz czytam że tylko do niedzieli można było.Mimo braku moich głosów,mam nadzieję,że poszło dobrze...;))

    OdpowiedzUsuń
  11. Witaj Aniu, chociaż mój głosik oddałam drugiej Ani, to jest mi niezmiernie milo, że jestem tuż po was. Nie znałam Twojego bloga, a konkurs Łucznika, podsunął mi go prawie pod nos. Więc teraz nic innego jak rozejrzeć się u Ciebie i zaglądać, kiedy się da.
    Serdeczne gratulacje !!! Ela

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam Cię do wyrażania myśli i komentowania wpisów. Chcesz powiedzieć coś więcej? Napisz drogą mailową.