Obserwatorzy

środa, 19 marca 2014

Stół...

Każdy dom powinien mieć swoje centralne miejsce, takie, w którym zbierają się wszyscy domownicy porozmawiać o sprawach ważnych i ważniejszych.
Zawsze takim miejscem w moim wyobrażeniu była kuchnia.
Marzy mi się taka z dużym stołem na środku, który skupi dookoła siebie wszystkie bliskie mi istoty.
W naszej kuchni mikroskopijnych rozmiarów stół trzeba by było chyba podwiesić pod sufitem, bo obrócić się w niej  ciężko i bez niego.
Doczekałam się jednak mojego centralnego miejsca dzięki przeprowadzce zbiorów materiałowych.
Wszystkie moje szyciowe skarby wylądowały w pracowni, więc odgracony pokój można było zagospodarować bardziej po domowemu :)


Zaraz po ustawieniu stołu stwierdziłam braki obrusowe, więc póki co skromnie. Szybko obszyty biały nakryłam równie szybko uszytymi bieżnikami, ale mam ochotę pokombinować trochę i zaopatrzyć się w pełny przekrój kolorystyczny tekstyliów. To jednak w wolnej chwili, bo pracy sporo, a wiosenne początki odebrały mi cały zapas energii.
Głowa migrenowa i uczucie przebitego balonika nie sprzyjają pracy twórczej.
Walczę jednak z niemocą, żeby nie zawieść totalnie osób, które liczą na twory moich rąk.
Powstało więc ostatnio mailegowe małżeństwo, a ich potomstwo już jest w drodze.


Co wcześniej zszyte w całość doczekało się paru zdjęć i poleciało w świat.


Cała lista rzeczy do zrobienia aż krzyczy mi w głowie: "Do roboty kobieto! Do roboty!!!", ale dzisiaj jedynie leżenie plackiem mi wychodzi.
Może późną nocą zbiorę się w sobie i siądę coś podziergać...

A jak Wy znosicie przejście z zimy w czas wiosenny?
Mam nadzieję, że lepiej ode mnie ;)

Buziaki  wielkie

Wasza A.

19 komentarzy:

  1. oj tak samo Aniu tak samo, a z ciekawostek to Poland Handmand nie podobały się moje opinie i już u nich nie jestem ;o) ot ciekawa grupa się utworzyła w internetowej czeluści.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to trzymaj się Kochana Moja dzielnie! A co do być a nie być w w/w grupie, to cóż... trzeba szukać grup dla myślących, a nie dla nabzdyczonych i tyle ;)

      Usuń
    2. wiesz ja jak trafiłam na to ich forum to szoku doznałam, nie chcę mieć nic wspólnego z taką grupą. ;o). a nadmuchani jak baloniki,

      Usuń
  2. Ja sie czuje rozbita I mam nadzieje, ze to szybko minie:-) alez slodki ten misiaczek!!!!pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. To chyba epidemia wiosenna... bo i mnie dziś głowa pobolewała ( a baardzo rzadko mnie boli ).
    Przymierzam sie do uszycia królików ... tylko moje pewnie nie będą takie piękne :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudne misiaczki a ten w różyczki odlotowy. A co do nastroju to niesamowita huśtawka albo nic się nie chce i nic nie wychodzi albo głowa pełna pomysłów a ręce nie mogą sprostać pomysłom, a kolejny dzień znów nic się nie chce i co z tym zrobić ?

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale cudowne krzesełka ! :-) I mamy ten sam dzbanuszek :-)) Zawsze mi się podobał :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. oj bidulko....
    ale i ja niezdrowa, żoładek mi nawalił i męczę się juz trzeci tydzień :-(
    Królisie cudne, wlaśnie ślęczę nad swoim takim:-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Od dziś słoneczko podobno ma być to naładuje baterie i zechce się działać. Małżeństwo wygląda na bardzo zgodne :)))

    OdpowiedzUsuń
  8. Oj ostatnie dni były paskudne, a wczoraj wieczorem osiągnęłam apogeum z boląca głową. Na szczęście cola ratuje życie (tak, ja wiem, że to paskudztwo - trudno). Dzisiaj jednak słońce już wyszło, więc i humor lepszy jest i chce się więcej :) Para małżeńska śliczna.

    OdpowiedzUsuń
  9. U mnie też jakaś niemoc nastała. Jedynie w gorszym wydaniu, bo spod ręki prawie nic nie wychodzi. A na pewno nie takie cudeńka jak Twoje:)
    Pozdrawiam ciepło
    Ania

    OdpowiedzUsuń
  10. świetnie u Ciebie... misiaki genialne!

    OdpowiedzUsuń
  11. Co za przemilutkie małżeństwo i maleństwa też pewnie będą uroczę :)
    Stół w domu to ważny mebel , a mi od zawsze marzy się taki co jak wypowiesz ” stoliczku nakryj się” to pięknie się nakryje i stać przy garach nie będzie trzeba ;) Miłego dnia !

    OdpowiedzUsuń
  12. Zajączkowe małżeństwo ma duże szanse na urodziwe dzieci, a ich niebiesko różany kolega wygląda na miłego gościa - pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  13. Znam ból życia ze stołem, który jest też miejscem pracy :) Twój wygląda bardzo wiosennie - ślicznie :) Zdrówka życzę

    OdpowiedzUsuń
  14. Królicze małżeństwo to cudna para, pięknie uszyte ubranka.
    Życzę zdrówka.
    Pozdrawiam
    Iwona

    OdpowiedzUsuń
  15. Piękne krzesła w kuchni. :) Misiaki również śliczne ;]
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam Cię do wyrażania myśli i komentowania wpisów.Każdy głos jest dla mnie cenny i pomaga w rozwijaniu bloga.

Jeżeli podobają Ci się moje zdjęcia znajdziesz ich więcej na instagramie. Odnośnik do profilu widoczny jest po prawej stronie ;)

Dołącz do grona obserwatorów na profilu Facebook'owym. Będzie mi niezmiernie miło.