Obserwatorzy

wtorek, 5 marca 2013

Nowości kuchenne + wspomnienia z Zieleńca

Witajcie witajcie!
 
Wiosenne niebo, czyste i tak cudownie niebieskie,
zmobilizowało mnie do małych zmian.
Szyją się nowe zasłonki do kuchni i wprowadzam nowy kolor
niebieski :)
...jak to niebo za oknem.
Tego mi właśnie trzeba.
Ostatnio czerwony jakoś taki mi w parze idzie z niebieskim
Dziwne, bo kiedyś się gryzły nieco, przynajmniej w moim oku...
Meble póki co zostana jakie są, ciemnobrązowe.
Ale jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma ;)
Wszystko z czasem, małymi kroczkami.
 
Dzisiaj prezentacja maleńkiego dodatku błękitu, z którym powoli oswajam moich domowników ;)
 
Mam śliczny emaliowany durszlak, w którym misiu spokojnie sobie siedzi przypatrując się moim poczynaniom kulinarnym.
 
 
Zasłonka też będzie niebieska w paseczki z dodatkiem czerwonej krateczki Vichy.
Już nie mogę doczekać się całości, jupiiiii :)
 
Marzy mi się takie retro radio firmy Konig, błękitne rzecz jasna.
Chwilowo musi jednak w kolejce odczekać, bo inne wydatki są pilniejsze.
 
 
WYPAD DO ZIELEŃCA
Obiecywałam zdać małą fotorelację z naszego zimowego wypadu do Zieleńca...
Dawno nie widziałam tyle śniegu:)
Przemarzłam tam nieco, dlatego teraz, kiedy piękne słonko za oknem, jakoś łatwiej powspominać ten mrozik;)
Było ślicznie i totalnie biało.
Co widać na załączonym obrazku:
 
 
Muszę koniecznie zainwestować w lepsze buty... Przyjemność ze spacerów byłaby bez wątpienia jeszcze większa, gdyby nie moje zlodowaciałe stópki...
 
 
 
 
Zieleniec polecam szczerze.
Zaliczyliśmy trochę zjazdów (znaczy Natalka z Ireneuszem)
Ja ze strachu o zdezelowane kolano spacerowałam jeno i pstrykałam zdjęcia.
A jak przemarzłam solidnie zafundowałam sobie grzane winko, pyyyszne ;)
Po grzańcu zaprezentowałam dziwny taniec, bo muzyczka na stoku grała że hoho, na szczęście tych wyczynów nikt nie ośmielił się rejestrować ;)
Był też kulig wieczorową porą i ognicho.
Generalnie było super,ale na przyszłość buty śniegowe to podstawa!
 
Powoli możemy chyba zapomnieć o śniegu i mrozie...
Widok za oknem jest tak przyjemny, że nawet nie chcę myśleć o powrocie zimy.
Żegnam Was dzisiaj tą moją Maryną, której warkoczyki świetnie wpasowały się w makietę zieleńcową:)
 
Buziaki
Wasza A.