Obserwatorzy

środa, 6 czerwca 2012

Witajcie Kochane Dzieciaki!
..., a że dzieckiem można być nie tylko zgodnie z metryczką witam wszystkie Dzieci Duchem Radosne!

Mam na imię Anka i przyznam się bez bicia, że bez szycia nie mam już życia;) Wciągnęło na maksa lat już wieeeeleee temu. Ulubiona zabawka we wczesnej młodości (wiek ok.4 lata)- nożyczki. "Wcinałam" wszystko, jak leciało, a parę lat później zaczęłam namiętnie zszywać to, co "nawcinałam". Proces twórczy przypomina dość często stan chorobowy- spać nie daje, w duszę ciśnie... Każdy nowy pomysł wyrywa się na zewnątrz nie patrząc, czy są ważniejsze sprawy do załatwienia. Pewnie niektórzy z Was stan ten gruntownie poznali, innym życzę takiego wciągnięcia z serca całego. Radość i satysfakcja z możliwości tworzenia własnej rzeczywiśtości własnymi rękoma jest nie do opisania :)
Życząc więc miłego oglądania i równie miłego czytania moich słowotoków z głębi duszy płynących, przedstawiam Wam jedno z  pierwszych króliczych dzieci :)
Królicza Perełka powstała ze sweterka z delikatnej wełenki. Sweterek uległ zniszczeniu i trudno było się z nim rozstać tak poprostu. Otrzymał więc nowe życie pod postacią uszatej pyzy. Bolerko wykonałam z filcu i przyozdobiłam haftem supełkowym.

2 komentarze:

  1. Aniu, bajeczne prace, jestem nimi oczarowana. Chciałabym powiedzieć coś więcej ale maila nie mogę znaleźć. Napisz do mnie :).

    OdpowiedzUsuń
  2. Witam! Tworzysz przepiekne prace, aż serce rośnie. Spodobały mi się tak bardzo, że postanowiłam przeczytać Twojego bloga "od deski do deski". Królicza Perełka jest obłędna, po prostu idealna. I taka słodka i elegancka i misternie wykonana - po prostu cudo! Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam Cię do wyrażania myśli i komentowania wpisów. Chcesz powiedzieć coś więcej? Napisz drogą mailową.