Obserwatorzy

niedziela, 7 sierpnia 2016

Mimozy czas, jesieni czas.

Za oknami u mnie pola. Chociaż nadal nie mam szczęścia żyć w wiejskiej przestrzeni, to właśnie taki widok rozciąga się dookoła mojego bloku. Wylot z miasta, legnickie zadupie. Blokowisko niegdyś zamieszkiwane przez rosyjską brać. Okolica raczej mało atrakcyjna, ale od wielu lat dziko porastająca krzakiem, trawskiem i innym chabaziem. Dla mnie to plus. Dziki chabaź przykrywa namiętnie pozostałości po jakichś betonowych konstrukcjach, placu manewrowym i diabli wiedzą czym jeszcze. O te okolice miasto dba raczej umiarkowanie, chociaż należało by określić ten stan bardziej dosadnie... Zdecydoowanie, dzika zieleń sprawdza się tu jako materiał maskujący. To taka moja namiastka wsi. Gdybym miała widok z okna na okna drugiego bloku, pewnie już bym zwariowała dokumentnie. Tutaj mam trochę zielonej przestrzeni, której obserwacje pozwalają śledzić nadchodzące pory roku. Oznajmiam zatem wszem i wobec: Proszę Państwa, jesień w drodze! Jakbyście się przed nią nie bronili i nie zaklinali rzeczywistości skąpym odzieniem i czekoladową opalenizną, jesienny zapach w powietrzu już zaczął się unosić. Skąd wiem? Z żółtego koloru moich krzaczorów. Mimoza zaczyna kwitnąć, a "Mimozami jesień się zaczyna..." ;)
Dla mnie to czas kiedy myśl o Bożym Narodzeniu rozpoczyna swoje brzęczenie pod czaszką, Takie życie rękodzielnika ;)  Kto swoje ręce skalał kiedykolwiek pracą twórczą, ten wie ile czasu takowa pożera. Tu nie ma taśmy produkcyjnej, przyjaciół z Chin przykutych do maszyny, ani zatrudnionych podwykonawców. Dwie ręce, jedna głowa i doba niezmiennie 24-godzinna...
Cytując zatem siedmiu krasnoludków "Hej ho, hej ho, do pracy by się szło..."
Odliczanie świąteczne CZAS START!







Dzisiaj same męskie typy, bo po męsku właśnie trza  rękawy podwijać i do roboty się brać. Dzisiaj jeszcze chwila oddechu, a od poniedziałku do boju marsz :)

Miłej niedzieli życzę i buziaki zasyłam
Wasza A.

4 komentarze:

  1. Śliczne zabawki i tak elegancko odszyte!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj tak- ja nie tylko widzę ale i odczuwam ,że jesień małymi krokami nadchodzi :) Czuję zmianę w powietrzu,zwłaszcza gdy robię sobie wycieczki rowerowe za miasto.
    Aniu,jesteś po prostu Mistrzynią szycia maskotek!!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ty odbierasz swoje miasto na co dzień, z jego brzydotą i wadami. Dla mnie jest ono piękne, z ciekawą historią, nieskalane współczesnym kiczem. Zachwyciło mnie to, że nie ma paskudnych reklam, świecących szyldów, banerów i krzykliwych galerii handlowych. Tęsknię za Legnicą często i mogłabym tam mieszkać. Pozdrawiam Cię serdecznie ze Szczecina.

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam Cię do wyrażania myśli i komentowania wpisów. Chcesz powiedzieć coś więcej? Napisz drogą mailową.