Obserwatorzy

piątek, 10 lipca 2015

Alicja z krainy zaczarowanych kwiatów


Sztucznych kwiatów nie lubię. Owszem, czasem jakiś kwiatek rzucę to tu, to tam w ramach dodatku do jakiejś pracy. Bukiety sztuczne  nie trafiają kompletnie w moje upodobania.  Te papierowe kwiatki jednak rozwaliły mnie na łopatki od pierwszego wejrzenia! Uwielbiam tak dodziubaną, wygłaskaną pracę. Każdy element przemyślany i zgrany z całością, niczego nie za dużo, niczego nie brakuje, no i te badylki, które nadają całemu wiankowi takiej lekkości. UWIELBIAM!!!
Autorką tego cudeńka jest Alicja, przekochana i przemiła kobietka, która w papier zamienia chyba kwiecie prawdziwe. Ja jestem pod ogromnym wrażeniem jej twórczości, a więcej zdjęć znajdziecie tutaj: KLIK
Ja na mój wianuszek patrze i patrzę i napatrzeć się nie mogę, kolejny zagości u mnie w domu po wakacjach :) Ach..... już tupię z radości :)))))





Szczegóły, szczególiki... wszystko koronkowe, śliczne, dopieszczone w każdym calu :) Jak dla mnie- MISTRZOSTWO PAPIEROWEGO ŚWIATA!!!
Alicja wykonuje też cudnej urody bukiety ślubne, jeśli więc któraś z Was zamierza wydać się za mąż w najbliższym czasie, gorąco polecam sklepik Ali: KLIK

Przykładowe zdjęcie bukietu ślubnego pożyczone ze strony Alicji ;)


Piękny, prawda? :)
Najchętniej przygarnęła bym po jednym w każdym kolorze, ech...

A co u mnie? Moja druga połowica w rozjazdach, więc pracuję dużo, żeby czas szybciej minął. Jeszcze tylko parę dni w pojedynkę... wytrzymam, wytrzymam, wytrzymam.... ;)

W świat wypuściłam zakochańce:



misia w rozmiarze XL,


kicię w miniaturce.


Chociaż nagniotki od nożyczek na palcach już dwóch, chociaż wzrok przeciążony nieco, niezmiennie kocham ten job :)


Miłego weekendu życzę, wszystkich nowych gości świata COTTONI witam gorąco, a za każde Wasze pozostawione tu słowo dziękuję i kłaniam się nisko

Wasza A.