Obserwatorzy

piątek, 23 października 2015

Nieśmiałe początki

Zaczęło się...
Pierwsze świąteczne podrygi.
Wyrobię się ze wszystkim, czy się  nie wyrobię? Oto jest pytanie...
Można na ten temat wróżyć z fusów, ale ja kawę rozpieszczalną pijam, więc fusów brak :P
Poza tym we wróżby nie wierzę, więc lepiej brać się za robotę i nie marudzić.



Był u mnie elf, miał pomóc z robotą, ale do pracy raczej się nie palił i dyla dał. Została jeno skarpeta :D



Misiowate ledwo spod igły wyszly  i już  w świat pognały... Muszę chyba uszyć stwora bardziej stałego w uczuciach, co zechce usiąść przy mnie i pomóc choć troszkę, lub wesprzeć przynajmniej duchowo w nawale pracy.

Weekend już za pasem, a mnie się dopiero co tydzień zaczął...  no nie ogarniam Proszę Państwa tej czasu gonitwy, nie ogarniam....

Miłego weekendu życzę
Odpocznijcie też trochę za mnie...
Wasza A.


14 komentarzy:

  1. Skarpeta jak zdjęta z elfiej nóżki, a miś to wypisz wymaluj niedźwiedź polarny!

    OdpowiedzUsuń
  2. Czas tak szybko leci, że faktycznie już pora zaczynać świąteczne przygotowania :) Mam słabość do białych niedźwiedzi. Twoje są urocze! I ta wstążka w gwiazdki... Eh, ślicznie!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ta skarpeta jest CUuuuu-dow-naaaa! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudeńka! I sorry, że to napiszę ale nie wyrobisz się Kochana, bo ile byś tego nie zrobiła zawsze będzie mało :)
    pozdrawiam
    Ewa

    OdpowiedzUsuń
  5. Cuda :) jak zawsze u Ciebie Aniu a czas ach ile już chciało go zatrzymać tylko czy naprawdę warto !!! Może to przemijanie tez coś ma wspaniałego?

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudny misio i skarpeta, to co się dziwisz, że w świat pognały :) Ja się co roku nie wyrabiam nawet gdybym w sierpniu zaczęła... Nie mówiąc o tym, że najfajniejsze pomysły to zwykle na sam koniec przychodzą mi do głowy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. nie no takie cudowności bym nigdy nie uszyła:))) śliczności:)
    pzdr

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudny misio:) Tylko go przygarniać:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Miśki są ekstra, jak żywe:) Skarpetka też świetna :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Aniu, trzymam kciuki, żeby się udało do Świąt. Ja też mam święta na warsztacie i już wiem, że muszę przyciąć moje zapędy twórcze, bo nie ma szans, żeby wyrobić i nie zwariować... ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Miś absolutnie cudowny! Ja już od miesiąca działam świątecznie, bo mam tyle rzeczy zaplanowanych, że nie wiem czy zdążę... Ale tak bardzo uwielbiam ten czas! ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak tak szyjesz pięknie to czemu się dziwisz, że szybko w świat lecą te cuda :) :) :) Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam Cię do wyrażania myśli i komentowania wpisów. Chcesz powiedzieć coś więcej? Napisz drogą mailową.