Obserwatorzy

piątek, 23 października 2015

Nieśmiałe początki

Zaczęło się...
Pierwsze świąteczne podrygi.
Wyrobię się ze wszystkim, czy się  nie wyrobię? Oto jest pytanie...
Można na ten temat wróżyć z fusów, ale ja kawę rozpieszczalną pijam, więc fusów brak :P
Poza tym we wróżby nie wierzę, więc lepiej brać się za robotę i nie marudzić.



Był u mnie elf, miał pomóc z robotą, ale do pracy raczej się nie palił i dyla dał. Została jeno skarpeta :D



Misiowate ledwo spod igły wyszly  i już  w świat pognały... Muszę chyba uszyć stwora bardziej stałego w uczuciach, co zechce usiąść przy mnie i pomóc choć troszkę, lub wesprzeć przynajmniej duchowo w nawale pracy.

Weekend już za pasem, a mnie się dopiero co tydzień zaczął...  no nie ogarniam Proszę Państwa tej czasu gonitwy, nie ogarniam....

Miłego weekendu życzę
Odpocznijcie też trochę za mnie...
Wasza A.